Witajcie! Od ostatniego mojego wpisu, wiele się zmieniło w otaczającym nas świecie. Sytuacja epidemiczna zaczęła się w końcu normalizować, powoli wracamy do normalności, za którą wszyscy tak bardzo tęskniliśmy. U nas ten czas upłynął na przygotowaniach do remontu kuchni. Mamy już uzgodniony termin z majstrem. 18 lipca nastanie wielki dzień - dzień DEMOLKI... Kuchnia przejdzie totalną metamorfozę. Pomieszczenie ma zaledwie 6 m2 i zaprojektować je tak, by było funkcjonalne i wszystko pomieściło, jest nie lada gratką. Już nie mogę się doczekać finalnego wyglądu. Mam nadzieję, że sprostam zadaniu, bo wszystko od A do Z planuję sama, włącznie z zabudową kuchenną. Nawet nie myślałam, że takie małe pomieszczenie może kosztować nas tyle pracy i poświęconego czasu. Kolorystyka będzie utrzymana w biało-czarnej tonacji z dodatkiem drewna. Myślę, że się dobrze wkomponuje w resztę naszego mieszkania. Potem w kolejce do remontu będzie stał już tylko przedpokój...
Nazywam się Justyna Kruk. Witajcie na moim blogu. Jestem mamą dwóch nastoletnich córek - Dominiki i Natalii oraz żoną bardzo uzdolnionego artystycznie męża Michała. Będę do Was pisać o moim mieszkanku, jego metamorfozach, remontach bieżących i tych minionych. Będzie pewnie też trochę prywaty i dobrego jedzonka.