Przejdź do głównej zawartości

W ferworze przygotowań... czyli remont kuchni cz. 1


Witajcie!

Od ostatniego mojego wpisu, wiele się zmieniło w otaczającym nas świecie. Sytuacja epidemiczna zaczęła się w końcu normalizować, powoli wracamy do normalności, za którą wszyscy tak bardzo tęskniliśmy.

U nas ten czas upłynął na przygotowaniach do remontu kuchni. Mamy już uzgodniony termin z majstrem. 18 lipca nastanie wielki dzień - dzień DEMOLKI... Kuchnia przejdzie totalną metamorfozę. Pomieszczenie ma zaledwie 6 m2 i zaprojektować je tak, by było funkcjonalne i wszystko pomieściło, jest nie lada gratką. Już nie mogę się doczekać finalnego wyglądu. Mam nadzieję, że sprostam zadaniu, bo wszystko od A do Z planuję sama, włącznie z zabudową kuchenną. Nawet nie myślałam, że takie małe pomieszczenie  może kosztować nas tyle pracy i poświęconego czasu.


Kolorystyka będzie utrzymana w biało-czarnej tonacji z dodatkiem drewna. Myślę, że się dobrze wkomponuje w resztę naszego mieszkania. Potem w kolejce do remontu będzie stał już tylko przedpokój i salon.

Wróćmy zatem do KUCHNI ...

Pomiędzy szafkami wiszącymi i stojącymi będą płytki w kolorze białym o kształcie heksagonów z czarną fugą. Dzięki wspaniałej dziewczynie - Karolinie @62mkw_home.pl z Instagrama udało mi się znaleźć takie płytki, jakie sobie wymarzyliśmy. Karola jeszcze raz Ci dziękuję :)

 *zdjęcie zrobione w Obi 
Na podłodze położony zostanie gres drewnopodobny szkliwiony o wymiarach 17,5 cm x 60 cm. W związku z tym, że w kuchni nie mamy drzwi, kolor gresu chcieliśmy, by był zbliżony do koloru paneli, które są położone w przedpokoju, aby była zachowana jakaś ciągłość. W sklepach jest mnóstwo płytek drewnopodobnych, jednak nie wyobrażacie sobie, jak trudno jest dobrać konkretny odcień. Nadal mam wątpliwości, czy dobrze wybraliśmy, jednak mam nadzieję, że całość będzie ze sobą "grała" i nic nowego już nie szukamy.


Zabudowa kuchenna - kto mnie zna już jakiś czas, zapewne nie miał problemu ze zgadnięciem koloru szafek. Żadnych niespodzianek nie będzie. Otóż szafki będą w kolorze białym, a fronty będą lakierowane półmatowe robione na zamówienie przez stolarza. Małe pomieszczenie jest bardzo wymagające, ciężko byłoby kupić meble gotowe, żeby wszystko pasowało. Najbardziej wyczekiwanym meblem w kuchni będzie witryna ze szkłem, którą sama zaprojektowałam. Już sobie wyobrażam, jak będzie cudnie wyglądać.
Do białych szafek pięknie wkomponują się czarne metalowe uchwyty, które będą przy szafkach stojących i cudowne małe gałki, które będą przy szafkach wiszących.
Uchwyty kupiliśmy na allegro.pl
Gałki kupiliśmy w Leroy Merlin
Kolejnym dylematem był wybór blatu kuchennego. Marzył mi się blat drewniany, jednak poczytałam trochę na ten temat w internecie, popytałam na Instagramie osób, które taki blat mają i okazuje się, że jest bardziej wymagający niż blat laminowany. Obawialiśmy się, że nie będziemy potrafili utrzymać go w należytym stanie. Dlatego decyzja ostateczna podjęta - będzie blat laminowany drewnopodobny firmy Egger kolor Hamilton.  Oby to był dobry wybór.

*blat Egger Hamilton

Strasznie się rozpisałam dziś, dlatego zapraszam Was już teraz na 2 część przygotowań do remontu kuchni, która pojawi się na moim blogu wkrótce ...






*moja ulubiona półeczka z IKEI

A kiedyś dawno temu... było tak ;)
*meble samodzielnie pomalowane przeze mnie farbą akrylową Beckers 


Komentarze

  1. Zapowiada się wspaniała metamorfoza. Czekam na zdjęcia demolki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sentyment ogromny. Nasze mieszkano kiedy to ja z bratem byliśmy nastolatkamk. Wpis super . Dziękuję Justyna :) powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) niedługo kolejny wpis będzie z 2 częścią ;) już teraz zapraszam :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kuchenne podsumowanie ...

                                Witajcie po długiej przerwie!!! Dokładnie 3 dni temu minął rok, gdy   podjęłam decyzję o pisaniu bloga. Niestety dawno mnie tu nie było, ale na pierwszą rocznicę mojej przygody z blogowaniem, przygotowałam dla Was post z podsumowaniem naszego zeszłorocznego kuchennego remontu. Po ponad pół roku użytkowania naszej starej - nowej kuchni, mogę śmiało stwierdzić, że jestem bardzo zadowolona. Moją starą kuchnię znajdziecie we wcześniejszym poście:     https://homejusty.blogspot.com/2020/06/w-ferworze-przygotowan-czyli-remont.html      Zdjęcia w trakcie montażu. Zabudowa kuchenna sprawuje się idealnie. Zadowolona jestem również z blatu kuchennego i powiem Wam, że gdybym jeszcze raz miała wybierać, zdania bym nie zmieniła. Blat laminowany firmy Egger sprawdził się u nas wyśmienicie. Jeśli chodzi o białe szafki lakierowane i utrzymywani...

Metamorfoza BALKONU

Witam Was serdecznie! W zeszłym tygodniu pogoda wiosenna bardzo nas rozpieściła. Zmotywowało mnie to do zrobienia metamorfozy naszego balkonu, do której zbierałam się już jakiś czas. Do tej pory balkon był w kolorystyce brązowej, co w żaden sposób nie współgrało z naszym mieszkaniem. Balkon jest jego przedłużeniem i uważam, że powinien być utrzymany w podobnym stylu i kolorystyce. Nasz jest usytuowany od strony południowej, co sprawia, że latem mamy na nim istną "patelnię". Metamorfozę zaczęłam od przemalowania barierek na kolor jasnoszary. 2 warstwy farby alkidowej dobrze pokryły wcześniejszą ciemnobrązową. Od razu zrobiło się jaśniej i przyjemniej.  Kolejna rzecz - doniczki. Część z nich w zeszłym roku wymieniłam na białe, zostały tylko 2 największe skrzynki balkonowe plastikowe w kolorze brązowym. Ze względu na ich nietypowy wymiar, łatwiej było je przemalować na biało, niż kupić nowe. Pytacie, czy warto? Tak warto. 2 warstwy farby akrylowej i 2 go...

Kuchnia - przygotowania do remontu cz. 2.

Jeszcze chwila, jeszcze momencik, a zaczniemy naszą dużą rewolucję w kuchni. Pierwsza na tapetę idzie BOAZERIA, którą razem z mężem będziemy zrywać już za kilka dni. Chociaż powiem Wam, że przez te 12 lat, jak tu mieszkamy, zdążyłam ją już polubić i tak się zastanawiam, jak to potem będzie bez niej. Boazeria jest naprawdę bardzo praktyczna w kuchni, każde chlapnięcie wystarczy zetrzeć mokrą ściereczką i jest zawsze czysta ściana. W każdym bądź razie, decyzja podjęta, za moment boazeria zniknie, a my zaczniemy się oswajać z nową kuchnią. Moim jednym z marzeń, jeśli chodzi o urządzenie kuchni był czarny zlew. Czarny gładki matowy ZLEW. Nie jakiś tam nakrapiany, tylko cały czarny. W dodatku ograniczała nas bardzo jego wielkość. Powiem szczerze, że zaliczyliśmy wszystkie sklepy budowlane, jakie były w okolicy i takiego zlewu nigdzie nie znaleźliśmy. Traciłam już nadzieję, aż w końcu pomyślałam, że moja ostatnia szansa to   allegro.pl. Nie myliłam się oczywiście, bo na all...